Prawie jedna trzecia (30 proc.) badanych, którzy tuż po wejściu w życie ustawy refundacyjnej próbowali wykupić leki na receptę, deklaruje, że miała z tym trudności - wynika z sondażu CBOS dotyczącego protestu lekarzy. Większość badanych wini za zamieszanie z receptami polityków, nie NFZ. Kto konkretnie po stronie rządowej za nie odpowiada? Badani najczęściej wskazują na Ewę Kopacz (48 proc.), a w dalszej kolejności na Bartosza Arłukowicza oraz premiera Tuska.Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.gazeta.pl »